Idąc dziś rano przez park
osiedlowy zwróciłam uwagę na kwitnące kasztany. To już, pomyślałam.
Maj
nadszedł tego roku wyjątkowo szybko.
A potem naszło mnie
kolejne skojarzenie. Takie, które mimo mijających lat w ogóle nie traci na
sile. Kwitnące kasztany – maj – matura!
Kto by pomyślał że mija
właśnie sześć lat od kiedy rozpoczęłam zmagania z egzaminem dojrzałości…
