Drodzy czytelnicy,
jakiś czas temu, dzielnie zapełniając czas wolny, zajęłam się bezrozumnym przeszukiwaniem internetu. Czasem znalazłam coś interesującego, innym razem wszystko wydawało mi się nudne i powtarzalne. Niezależnie jednak na co trafiałam, zaskoczyły mnie moje reakcje. Z każdego, najbardziej oczywistego zdjęcia, znanej piosenki czy wcale nie bardzo ambitnego artykułu potrafiłam wyciągnąć naprawdę daleko idące wnioski i rozpętać (we własnej głowie) prawdziwą rozprawę filozoficzną.
Przykładowo, jednym z największych znalezisk ubiegłego miesiąca jest pierwszy, nieopublikowany pilot do popularnego serialu "The Big Bang Theory", w Polsce znanego jako "Teoria Wielkiego Podrywu". Dwadzieścia kilka minut sitcomu, które zszokowało mnie tak bardzo, że przez dwie doby rozmyślałam o roli przypadkowych decyzji kilku amerykańskich producentów na moje życie.
Co by było gdyby serial w tym charakterze został wyemitowany? Czy wpłynąłby na popkulturę tak samo jak obecna wersja? I czy ja poświęciłabym tyle godzin na oglądanie TBBT gdyby do Leonarda i Sheldona wprowadziła się Katie a zamiast Raja i Howarda w mieszkaniu przesiadywała jakaś dziewczyna? I gdyby Sheldon nie był Sheldonem jakiego znamy?
 |
| Czy serial pokochałyby miliony gdyby grupa głównych bohaterów wyglądała zupełnie inaczej? |